Obawa przed pierwszym spotkaniem jest naturalną reakcją.

Obawy przed pierwszym kontaktem z psychoterapeutą i rozpoczęciem terapii są naturalną reakcją na nieznane. Niekiedy jednak obawy wzmacniane są pewnymi wyobrażeniami i nieprawdziwymi przesądami które powstrzymują ludzi przed skorzystaniem z pomocy specjalisty. Lęk przed utratą kontroli, poruszeniem bolesnych tematów których nie jesteśmy jeszcze gotowi ruszyć czy przymusem do szczerości w każdym temacie. Obawy te są całkowicie naturalne, jednak ważnym jest by wiedzieć, że za każdym razem to osoba zgłaszająca się na terapię decyduje ile, i kiedy chce powiedzieć o tym co jest dla niej trudne. Tempo prowadzonej terapii jest bardzo indywidualne, a terapeuta będzie zajmował się wyłącznie tym na co się zdecydujesz. Skoki na głęboką wodę nie zawsze są skuteczne. Lęk przed oceną i osądzeniem przez terapeutę. Może się to wiązać z silnym przekonaniem o tym, że własne problemy powinniśmy rozwiązywać sami, a proszenie o pomoc jest oznaką słabości.

W rzeczywistości terapeuta ma za zadania towarzyszyć Ci w podejmowanych zmianach i poznawaniu siebie. Jego celem nie jest osądzanie, ale ukazanie innej perspektywy. Przekonanie o tym, że psychoterapia jest ostatnią deską ratunku dla osób z bardzo poważnymi problemami utrudnia zatrzymanie niepożądanych objawów na wcześniejszym etapie. Szukanie pomocy kiedy pojawiają się pierwsze niepokojące sygnały może uchronić przed pojawieniem się znacznie większych życiowych konsekwencji. Zdarza się że mamy zalegające w nas obawy, nieaktualne przekonania, wyobrażenia. Z różnych powodów, choć bardziej, lub mniej jesteśmy świadomi że nie ułatwiają nam życia pozostajemy z nimi, a te jak na poniższej grafice utrudnia nam codzienne życie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.